Właśnie wprowadzam się do nowego mieszkania. Jest bardzo ładne i przestronne. Oczywiście trochę je wyremontowałam, ale można powiedzieć, że były to kosmetyczne poprawki. Jest tylko jeden minut tego mieszkania, a mianowicie taki, że znajduje się ono na parterze. Ale biorąc pod uwagę zalety, jakie jak bliski dojazd do centrum, niski czynsz i przemili sąsiedzi, to nie powinnam narzekać na ten parter. Martwi mnie tylko to, że jak na razie nie stać mnie na solidne, zewnętrzne rolety. Przez kilka dni próbowałam mieszkać bez niczego, tylko z firankami w oknie i oczywiście za dnia wszystko było w porządku. Dopiero wieczorami i w nocy czułam ogromny dyskomfort, kiedy musiałam zapalić światło. Miałam wrażenie, że wszyscy mnie widzą. To na pewno nie było fałszywe wrażenie. Zatem postanowiłam póki co zainwestować w rolety wewnętrzne. To chyba jasne, że rolety wewnętrzne są znacznie tańsze od tych zewnętrznych. Miałam tylko mały dylemat związany z tym, które rolety wewnętrzne wybrać. Bo okazało się, że różnią się one niemal wszystkim: kształtem, materiałem, kolorem, sposobem zamontowania. W końcu udało mi się znaleźć coś, co mnie usatysfakcjonowało.