Hobby to sprawa bardzo indywidualna – niektórzy lubią zbierać znaczki, inni kapsle. Ja jestem kolekcjonerką kubków reklamowych. Zaczęło się niewinnie, trochę z nudów, trochę z chęci uzupełnienia kompletu naczyń o ciekawe egzemplarze. W tym celu zaczęłam zbierać, wycinać i wysyłać odpowiednie kupony, a firmy w ramach nagrody wysyłały mi właśnie kubki reklamowe. W swojej kolekcji posiadam około siedemdziesięciu różnych kubków. W większości są to kubki reklamowe firm związanych z branżą spożywczą (głównie producentów herbat, kaw i zupek w proszku). Kubki firmowe zbieram w bardzo różny sposób: oprócz wymienionego wyżej, szukam ich na targach, w różnych firmach. Rzadko kiedy na swoją prośbę o kubek dostaję odpowiedź odmowną. Ludzi bawi moja pasja i czują się poniekąd dumni, że posiadam w swojej kolekcji również kubek z logiem ich firmy. Uważam, że kolekcjonowanie kubków reklamowych jest dlatego lepsze od zbierania np. guzików, że można, ba – nawet trzeba z nich powszechnie korzystać.
Browsing Tags's Archives »»
Świetnym pomysłem na zaprezentowanie swojej firmy w szerokim gronie osób, są kubki z nadrukiem. Niby nic, ale ma skuteczną formę przekazu i dociera do dużo większej liczby osób, niż nam się to wydaje na początku. Pamiętajmy, że te osoby, które piją z kubków z nadrukiem, to już pierwsi potencjalni klienci firmy na nich reklamowanej. A teraz wyobraźmy sobie sobie spotkanie towarzyskie kilu osób, ot tak choćby przy herbatce lub kawie, a wśród nich jedna osoba posiadająca kubek z nadrukiem. Naturalną rzeczą jest, że jeśli ktokolwiek zwróci uwagę na kubek z nadrukiem i zapyta o firmę, która na nim umieściła reklamę, to inni uczestnicy spotkania pójdą w jego ślady i będą chcieli zobaczyć kubek z bliska, a nawet zasięgnąć informacji na temat jego pochodzenia, a także informacji o prezentowanej na nim firmie. Tym sposobem wykorzystując kubki firmowe z nadrukiem firma dociera do kilkukrotnie większej grupy odbiorców, niż ilość wyprodukowanych z reklamą kubków., a co z tym si wiąże pozyskuje nowych, choćby jednorazowych klientów, a może nawet stałych, jeśli przekonają się do firmy.